Świąteczny makowiec, tradycja o której nie da się zapomnieć!

23.12.2017

0

Święta Bożego Narodzenia w tradycji polskiej są bardziej celebrowane niż pozostałe święta, być może wynika to z faktu, iż trwają dłużej, tradycje z nimi związane zacieśniają więzy rodzinne a wspólne kolędowanie to do tej pory jednej z nieodzownych elementów wigilijnego wieczoru. Poza atmosferą panującą w rodzinnym gronie bardzo ważne są również zachowane tradycje kulinarne oraz smakowite zapachy unoszące się w całym domu. Jednym z takich aromatów, który chyba każdy z nas kojarzy ze świętami jest zapach świeżo upieczonego makowca. Ciasto to, jako niesamowite połączenie smaków wywodzących się z kultury słowiańskiej nie powinno nigdy zniknąć ze świątecznego stołu.

Czy wiecie skąd taka nierozłączność świąt z makowcem? Wiąże się ona z tradycją słowiańską, w której mak był uważany za jedno z rytualnych akcesoriów służące do kontaktu z duszami zmarłych. To właśnie w okresie Świąt Bożego Narodzenia odbywał się kult przodków, podczas którego sporządzano wywary makowe o właściwościach halucynogennych. W zależności od regionu Polski mak miał różne zastosowanie. Spożywany był głównie w postaci ziaren utartych z bakaliami a zwłaszcza z orzechami i miodem, danie to było pierwowzorem współczesnej kutii a sam rytuał ucierania maku miał również podłoże guślarskiej, ponieważ zgodnie z wierzeniami panny ucierające mak, podawany później na stole wigilijnym miały w krótkim czasie wyjść za mąż.

Aby mak smakował idealnie musi być przyrządzany w odpowiedni sposób, który można wręcz porównać do rytuału. Przygotowania rozpoczynamy od dokładnego wypłukania i namoczenia, które powinno trwać minimum całą noc. Kolejnego dnia namoczony mak gotujemy, ale bardzo krótko tak by stał się miękki a następnie go odsączamy. Po dokładnym ostudzeniu powinien zostać dwukrotnie zmielony na jak najmniejszych oczkach maszynki do mielenia mięsa. Do powstałej masy makowej dodaje się bakalie, miód oraz rum. Tak przygotowany farsz możemy dodawać do wszelkiego rodzaju ciast, ciasteczek a nawet babeczek. Zgodnie z tradycją nie wolno zapominać o tym, że upieczony makowiec powinien być polany domowo przygotowanym lukrem oraz posypany suszoną skórką pomarańczową.

Jeśli chcielibyście zaskoczyć swoją rodzinę i bliskich i podać podczas kolacji wigilijnej makowiec w nowoczesnym wydaniu polecamy Wam przepis na delikatny makowiec na kruchym cieście z gruszkami. Do jego przygotowania będzie potrzebować jednej szklanki mąki, dwóch łyżek kwaśnej śmietany 22%, 3 żółtka, 70 g masła, odrobinę soli oraz odrobinę proszku do pieczenia. Do farszu będziecie potrzebować 250 gram maku, półtorej szklanki mleka oraz 250 ml wytrwanego białego wina, 3 łyżki cukru, 100 gram rodzynek, 70 gram mieszanych bakalii oraz kilogram gruszek i 50 g masła. Ciasto zagniatamy i wyrabiamy jak na tradycyjne kruche ciasto łącząc ze sobą wszystkie składniki. Powstałą kulkę owijamy folią aluminiową i władamy do lodówki na pół godziny. 

W między czasie przygotowujemy masę. Mak gotujemy na mleku przez pół godziny. Osączamy go, mielimy dwukrotnie. Wino gotujemy z dwiema łyżkami cukru, rodzynkami i bakaliami do momentu redukcji objętości o 1/3 i dodajemy to do maku. Na patelni karmelizujemy cukier i wkładamy obrane i przecięte na pół gruszki. Po około dwóch minutach dodajemy masło i dusimy je przez kolejne 5 minut cały czas przekręcając je tak by jak najbardziej były oklejone maślanym karmelem. Ciasto wałkujemy na grubość maksymalnie 3 mm i rozkładamy je w formie do tart o średnicy 24 cm. Bardzo ważne jest by blacha była wysmarowana masłem i lekko oprószona mąką. Ciasto nakłuwamy delikatnie widelcem i pieczemy przez około 15 minut w temperaturze 180 stopni. Na tak przygotowany spód kładziemy masę makową oraz gruszki. Całość zapiekamy przez 35 minut.